Uważajcie na naciągaczy

Na tablicach ogłoszeń niektórych wspólnot mieszkaniowych w Karbiu pojawiło się kolejne ogłoszenie, które nie ma nic wspólnego ani z administracją, ani z obowiązkowymi przeglądami piecyków gazowych czy instalacji.

To następny przypadek, który wzbudza niepokój. Z relacji mieszkańców wynika, że za podobnymi ogłoszeniami może stać „miły”, dobrze wyszkolony handlowiec, próbujący dostać się do mieszkań pod pozorem rzekomego „przeglądu” lub „sprawdzenia” urządzenia gazowego. Po wejściu do lokalu taka osoba ma interesować się tym, jaki piecyk posiada lokator, a następnie proponować zakup nowego urządzenia, wykorzystując przy tym techniki wywierania presji i psychologiczne sztuczki sprzedażowe.

%nazwa %tytuł
Zwykła reklama wisząca wczoraj na tablicy ogłoszeń. W ZBM-TBS potwierdzone, że to nie jest ich ogłoszenie.

Warto podkreślić, że prawdziwe kontrole i przeglądy wykonywane są na jasnych zasadach, a informacje o nich powinny pochodzić od administracji, zarządcy budynku albo uprawnionych służb. Mieszkańcy nie powinni wpuszczać do mieszkania osób nieznanych tylko dlatego, że ktoś powołuje się na „obowiązkowy przegląd”, szczególnie jeśli wcześniej nie było oficjalnej informacji od wspólnoty lub spółdzielni.

Tego typu sytuacje są szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, które mogą zostać zaskoczone pewnym tonem rozmowy, specjalistycznym słownictwem i próbą wywołania poczucia zagrożenia. Schemat bywa podobny: najpierw wzbudzenie niepokoju o bezpieczeństwo, później wejście do mieszkania, ocena sprzętu, a na końcu próba nakłonienia do kosztownego zakupu.

Dlatego apelujemy do mieszkańców Karbia o ostrożność. Zanim otworzymy drzwi i wpuścimy kogokolwiek do mieszkania, warto sprawdzić, czy dana wizyta została wcześniej oficjalnie zapowiedziana. W razie wątpliwości najlepiej skontaktować się z administracją budynku albo po prostu odmówić wpuszczenia takiej osoby do środka.

Udostępnij publikację:

[Wszystkich: 0 Przeciętnie: 0]